ahhh:)
rozpiera mnie radość połączona z ciepłem i słońcem :)
maszerowałam wczoraj ku słońcu, w krótkim rękawku starałam sie opalic moje blade ciałło.
Patti już w Polsce, ze mna w jedej firmie.
Postanowienie kwietniowe silownia wytrwać.
Wczoraj byłam pierwszy raz , w duchu klnęłam na zwolnienia z wf'u, zakwasy mam ale z drugiej strony czuje się niesamowicie nakręcona. Ciekawe jak długo to potrwa.
Siostra w ciąży, ciężki dzien przedemną, mam jechać z nia i powiedzieć rodzicom.
Oshh.
Miotają mną różne uczucia. Wczoraj podsumowałam to tak, chciałabym byc tak nierozważna i nieodpowiedzialna jak ona tylko po to by zaspokoić potrzebę macierzyństwa.
Sprzeczne emocje.
Dzisiaj ciężki dzień.
Nie wiem jak rodzina na to zareaguje.
W końcu to nie moje zmarwienie ale zawsze.
Podsumowując
matka lat 20 --> kończąca praktyki jako fryzjerka
Ojciec lat 18 - pracujący nie kończący gimnazjum.
staż związku 3 miesiące.
Perspektywy brak.
A ja usłyszlam wczoraj od niego : zostało nam sie tylko cieszyć.
Więc ciesze się.
Skoro juz mowa o zlym nastroju. To moj dzisiaj przebija chyba wszytskie moje nastroje zebrane w ciagu calego mojego zycia. Rzeklabym nawet cwiercwiecza ;/
Dlaczemu? a ja wam powiem dlaczemu.... Bo mi sie do domu wprowadzaja ludzie,ktorych wrecz nie cierpie. Nie wiem moze sie starzeje i nie potrafie juz nawiazywac kontaktow z innmy ludzmi. NIE!!! to nie to to jest po prostu para ,ktra sama w wosbie przyprawia o bol glowy i mldosci. Koles moze jeszcze do przezycia ale panienka....nie no dac jej blond peruke i wypisz wymaluj Paris Hilton ;/ OMG normalnie nei mam sily ....obym dala rade do maja a potem do wrzesnia i wiataj POLSKO zegnaj Anglio;]
Cos bardziej optymistycznego. :) Tak mnie jakos ostatnio naszlo cos poczytac o wampirach ...a to powod tego filmu Moonlight <Pod oslona nocy> Zastanawiam sie czy nie byloby fajnie byc takim wampirem. Zyc wiecznie. Nie miec zmartwien. Pic krew. Nie no moze ta krew to nie ;/ jakos tak nie ....mdli mnie na sama mysli. ale niesmiertelnosc ? A jesli oni istenieja ...i to dzieki nim wiemy co tak naprawde zdarzylo sie 200, 300 lat temu? hmmm...zamyslilam sie ... no nic koncze i moze napisze cos bardziej wesolego nastepnym razem .
A jesli wam jest smutno i zle too obejrzyjcie sobie kabaraet PARANIENORMALNI skecz pt. MUCHA I PAJAK, PAPIEROS,GOLEBIE,M JAK MLOTEK POLECAMMMMM :d
P.
po trzech dniach w nowej pracy nadal nie wiem czy się nadaje. Narazie nie rozmawiałam z żadnych klientem teoria rulezzz.
Słucham sobie sarah mclachlan angel
i wiem jedno, chce zeby zagrli to na moim pogrzebie, uwielbiam ten utwor.
Głowa mnie dzisiaj boli i nastroj mam przygnębiający
no cóz i tak się zdarza
weekend zaczynam już dzisiaj :) więc jeden jedyny plus sytuacyjny :D
myśle sobie co by bylo gdyby mnie nie bylo, czasami wydaje mi się, że ludzie traktuja mnie jak powietrze , jak bryłe w świecie nic nie znaczaca
nie umiem wybic sie w tłumie jestem jak szara plama .
smutek mam dzisiaj
dobrze ze On jest tak blisko i odzyskuje przy nim wiare, że wszystko będzie dobrze...
oshh
za 3 godziny i 43 minuty musze wstac by o 10 zacząć nową pracę...
nerwy ściskają moją hardziel a z ust chce sie tylko wydobyc ciche help...
cziję porażkę jako kobieta.
M.
samotnosci w sieci tak mnie jakos nastroila.
dzień pod znakiem leniuchowania.
Ostatni dzień pracy, ostatnia nocka przedmną.
Trochę rozwarzań odebrałam miliony telefonów wysłałam setki tysięcy zleceń, rozmawiałam z tysiącami ludzi.
Stwierdzenia "jaja sobie pan/pani robi" około 500set razy.
Odpowiedzi na przytyczki, typu "o której pani kończy pójdziemy na kawe" kilkadziesiąt.
Hektolitry kawy wypite, spalone w pracy tysiące papierosów. Nerwy trzymane na wodzy wielokrotni.
kłotnie z prezesami dwie.
niedocenienie wielokrotnie.
Nadgodziny nieokreślona ilość.
Płatne wedle zasług nadgodziny zero.
Powroty z pracy taksówka około 200stu.
W trakcie pracy: wzięcie ślubu raz, prawo jazdy raz, plus dwie próby zdania, okolo 30stu egzaminów w szkole, zerwane nici porozumienia zero. Kłotnie z m. dwa razy, z czego z mojej winy zero.
Tęsknota za E. olbrzymia.
właśnie mi ktos przypomniał o wannie
marzę o tym by w moim przyszłym domu była wielka wanna w której będę mogła zapominać o świecie, relaksując się olejkami eterycznymi :)
oshh... ide teraz oddac sie przyjemności kanapowania sobie do godzin prawie pracowych
ostatnia noc w pracy i ostatnie chwile w starym by moc przygotować się na nowe...
śnieg opalulił mój szary miejski krajobraz. Trochę czystej bieli musze uwiecznic w sercu, bo znając życie za chwilkę będzie przeżarta przez spaliny i ciemny brudny pył codzienności mieszczańskiej.
Ludzie wmieście ciągle się gdzieś spiesza i nie przystana nawet na chwilkę by móc docenić moc płynąca z czystości zjawisk natury.
poematów które by tę moc wychwalały dawno nie zapisałam, rzeczywistośc ciągłego biegu i walki wyżarła wszelkie pokłady poezji.
wtule się w mojego męża i skupie na Cieple z niego płynącym tak kochanym i dobrze znanym.
a może zakocham się w nim na nowo, kto to wie ten stan przychodzi tak nagle :)
M.
Hej nazywam sie P. tak ,tak po porostu P.
Kiedy obudzilam sie dzisiaj rano myslaalm ze to bedzie calkiem fajny dzien. Pogoda jak zawsze typowa dla tej czesci kraju ....pochmurna nic nowego ;/ ...-juz wiesz- niestety ostatnimi czasy mojemu zyciu przyglada sie "kto" lub "cos" skrywajace sie za moimi plecami , a kiedy sie odwracam ...nikogo nie ma. Myslisz ze to Aniol Stroz? hmm..moze...a ja mam wrazenie ze to z jakiegos innego bardziej mrocznego miejsca. Budzi niepokoj? Tak. I co dalej? Nie wiem. M. mowi ze to napewno ktos lub cos co sie mna opiekuje ,ale ja nie wiem. M. zawsze wiedziala .....
Tesknie....i nie moge sie doczekac kiedy wroce.. Gdzie pytasz? do miejsca ,gdzie wszytsko jest bardziej kolorowe ......i mama robi budyn :) i do M. zeby mial jak kto pilnowac na imprezach zeby sie nie upila i nie gadala po rusku :D hehe
Brakuje mi wszytskiego co mialam kiedys. Chce to z powrotem....
M. poszla do pracy a ja oddalona o ponad 1000km pisze te notke , zeby rano kiedy wroci wiedziala ze P. juz nie dlugo wroci ....P. jak Psiapsiola :)
od dzisiaj od tej minutejszon zaczynam dzielic blog z moja nader wspaniałą Patt :*